poniedziałek, 3 czerwca 2013

My trip.

Prawie za każdym razem, gdy mam w końcu usiąść przed komputerem i napisać coś na blogu, nie wiem od czego mam zacząć. Wszystkie plany, które układałam sobie w głowie jakąś godzinę lub dwie godziny temu nagle znikają. No, ale cóż... Jak pisałam w poprzednim poście, jutro wyjeżdżam, a raczej wylatuję z rodziną na wycieczkę. Będzie to  moja pierwsza (i mam nadzieję, że nie ostatnia) taka wycieczka w życiu. Mianowicie, lecimy do Turcji, a tak dokładniej do Kusadasi. Jest to miejscowość mniej więcej równa Gdańsku. Leży w południowo-zachodniej części kraju. Spędzimy tam tydzień umierając z gorąca. Mam nadzieję, że zwiedzę dużo ciekawych miejsc, a nie tylko plażę, bazar i cały wielki hotel. Liczę na to, że pogoda będzie tam wspaniała, idealna na opalanie i, że wreszcie od wszystkiego odpocznę. Chyba nie będę miała tam internetu, dlatego wszystkie zdjęcia wstawię na bloga dopiero po powrocie. Postaram się zrobić ich jak najwięcej, żebyście mniej więcej poczuły ten klimat. Mam nadzieję, że podróż odbędzie się bez żadnych przeszkód i szybko dotrę na miejsce.
Wczoraj wieczorem już spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy, ale i tak mam jeszcze masę rzeczy do zrobienia... Zostawiam Was ze zdjęciami z Kusadasi i hotelu :)







Hotel 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz